Aktualnie jest 20 gość(ci) i 0 użytkownik(ów) online.
Jesteś anonimowym użytkownikiem. Możesz się zarejestrować za darmo klikając tutaj
|
|
 |
 |
Historia: TOUR DE FRANCE 2010 CZ.11: Podwójny sukces pogromcy Szurkowskiego.
Wysłano dnia 22-07-2010 przez mirek |
|
W 1969 roku z powodu antyrosyjskich nastrojów w Czechosłowacji Wyścig Pokoju tylko na jeden dzień wkroczył do tego kraju. Wielką walkę o zwycięstwo stoczyli wówczas dwaj 23-latkowie: Ryszard Szurkowski oraz Jean Pierre Danguillaume. Ślusarz i listonosz.
Polak był lepszy na trasie wyścigu, ale przegrywał wyraźnie z Francuzem czasówki, których było aż 3. Na ostatniej z Guben do Cottbus Danguillaume dołożył Polakowi prawie 3 minuty, zgarnął dodatkową minutę bonifikaty i wygrał cały wyścig z przewagą 42 sekund jako drugi Francuz w historii. Obaj zmierzyli się jeszcze na trasie mistrzostw świata w Brnie, ale nie odegrali w nich żadnej roli. Potem ich losy rozeszły się. Szurkowski został najlepszym amatorem świata. Danguillaume w 1970 roku przeszedł na zawodowstwo do drużyny „Peugeot”. Został tam na 9 lat, będąc najlepszym pomocnikiem Theveneta, ale wiele razy potrafi wygrać także coś dla siebie.
Jean Pierre był jednym z 10 kolarzy wielkiej rodziny Danguiilaume. Zaczęło się od pięciu braci. Najstarszy Camille był najbardziej znany. Trzy razy brał udział w Tour, ale jego największym sukcesem była wygrana w Liege–Bastogne–Liege w 1949 roku. Podczas mistrzostw Francji w 1950 roku, kiedy był w końcowej ucieczce razem z Rollandem i Bobetem, potrącił go towarzyszący kolarzom motocykl. W wyniku odniesionych obrażeń zmarł 8 dni później w szpitalu. Roland i Marcel bez powodzenia startowali w Wyścigu Pokoju w 1954 roku. Andre był tylko amatorem i kolarzem niezależnym. Jean wygrał aż 230 wyścigów. Ta piątka miała jeszcze 4 siostry. Dwie z nich wyszły za mąż za znanych zawodników: Emile Idee oraz Paula Giguet. Po kilkunastu latach na szosę wyjechało drugie pokolenie rodziny. Byli to synowie Andre: nasz pogromca Szurkowskiego oraz Jean Louis, który w 1973 roku wygrał jeden etap w Tour de Pologne, a rok później dołączył do brata w „Peugeot”. Był jeszcze syn Rolanda Michel oraz syn Marcela Camille. Obaj byli tylko amatorami. Przedstawicielem trzeciego pokolenia kolarskiej rodziny był torowiec Vincent.
Tak się złożyło, że Jean Pierre i Szurkowski spotkali się podczas Tour w 1974 roku. Jechali prawie na tych samych trasach, ale w różnych wyścigach. Jean Pierre był w wyścigu dla zawodowców, a Szurkowski jako jeden z faworytów w wyścigu dla amatorów. Pireneje zgotowały obu kolarzom różny los. Dla Francuza były to dni chwały, dla Polaka czas gorzkiej porażki.
W dużym Tour dominował Merckx. Jego zespół ”Molteni” perfekcyjnie kontrolował wyścig. Nikt nie był w stanie podskoczyć Kanibalowi. Drugi górski etap kończący się na Pla d’Adet zakończył się zwycięstwem starego Poupou. W ciągu kolejnych dwu etapów kolarze mieli do pokonania dwa razy mityczny Tourmalet. Za każdym razem z innej strony. Siedemnasty etap był krótki, prowadził ze Saint Lary Soulan , kończył się na Tourmalet i liczył tylko 119 km. Na początku kolarze mieli jeszcze do pokonania podejście pod col d’Aspin. Od początku dużą aktywność przejawiał Van Impe. Merckx go nie lubił, bo mały Lulu nigdy podczas wspólnych ucieczek nie dał mu ani jednej zmiany. Kiedy więc teraz Van Impe dwa razy próbował uciekać, Eddy za pierwszy razem w pogoń posłał swoich pomagierów, a za drugim razem osobiście razem z Poulidorem doprowadził do Belga peleton. Było to 2 km przed szczytem.
W sytuacji w mig zorientował się Danguillaume i odjechał od grupy. W klasyfikacji miał ponad pół godziny straty do Kanibala, więc ten mu łaskawie odpuścił tę akcję. Na szczycie Danguillaume miał tylko 15 sek. przewagi. Do mety było jeszcze 95 km, ale dzielny Francuz postanowił kontynuować swoją ucieczkę. U podnóża Tourmalet jego przewaga wynosiła 8,25 min. Po 5 km podjazdu Eddy pogonił swoich do roboty. Peleton zaczął się odchudzać. W czele zostało już tylko 26 zawodników. Przewaga Danguillaume zmalała do 5,10 min. Kiedy szarpnął Mariano Martinez, jego atak poprawił Van Impe. Do Belga doszedł m.in. Poulidor. Merckx zachował kamienny spokój i nie angażował się tego dnia w rozróby. Danguillaume dojechał jako pierwszy na szczyt, wyprzedzając o 2,26 min Poupou. Van Impe stracił 2,49 min, a Merckx 3,08 min. Pozostał liderem z przewagą 2,25 min nad Lopez Carrilem.
To nie był koniec wyczynów Danguillaume. Nazajutrz był etap do Pau i znowu był podjazd pod Tourmalet. Znowu próbował coś ugrać Van Impe. Zaatakował na 11 km przed szczytem, ale Merckx był bezlitosny. Van Impe miał u niego wilczy bilet. Nie miał prawa uciekać. Mały Lulu został szybko przywołany do porządku. Sześć kilometrów przed szczytem próbował atakować Lopez Carril. Merckx musiał go gonić. Hiszpan przecież był wiceliderem wyścigu. Potem poszedł atak Gonzalo Aja, Poulidora i Delisle. Aja był pierwszy na szczycie, ale na zjeździe wszystkie grupki połączyły się w 100-osobowy peleton. Danguillaume miał na Tourmalet problemy. Wjechał na górę ze strata 3,30 min. Teraz odpoczywał w peletonie. Nie na długo. Kiedy uciekli Zurano, Oliva oraz De Witte, Francuz bardzo szybko ich dogonił. U podnóża podjazdu pod col de Soulor mieli oni przewagę 2,30 min. Na szycie zwiększyli swoją przewagę. Razem dojechali na metę, która była usytuowana na torze samochodowym. Danguillaume okazał się najlepszym sprinterem i wygrał ponownie. W swojej karierze wygrał aż 7 etapów w Tour, a tego roku zajął najlepsze 13. miejsce w klasyfikacji.
W tym roku przed dużym Tour podążali kolarze Tour de l’Avenir. Polacy z Szurkowskim i Szozdą byli faworytami wyścigu. W drużynie neozawodowców AFCAS jechał Jean Louis Danguillaume. Szurkowski był wtedy podwójnym mistrzem świata i już 3 razy wygrał Wyścig Pokoju. Od początku Polacy nadawali ton wyścigowi. Prowadzili we wszystkich klasyfikacjach. Nadeszły Pireneje, które dla połowy naszych zawodników okazały się dotkliwą klęską. Odpadł przetrenowany Szozda. We mgle zgubił się Brzeźny. W Seo deUrgel, gdzie wśród zawodowców wygrał Merckx, najszybszy był Szurkowski przed liderem Hiszpanem Enrique Martinezem Herredia. Na etapie do Pla d’Adet atakował Kowalski. Zatrzymał go kryzys głodu. Szozda zszedł z trasy. Szurkowski stracił prawie 11 minut i razem z Kowalskim zrezygnował z dalszej jazdy.
Siódmy etap prowadził do Pau przez Tourmalet. Wszystko na jedna kartę postawił Tyrolczyk Wolfgang Steinmayer, który był wiceliderem wyścigu. Zaatakował razem z dotychczasowym liderem klasyfikacji górskiej Francuzem Charlier. Ten w pewnej chwili podczepił się pod wóz techniczny prowadzony przez Ourbona. Sędziowie to zauważyli, wlepili mu minutę kary i anulowali punkty zdobyte na Tourmalet. Kosztowało to Francuza utratę tytułu króla gór. Za uciekającymi zerwał się Martinez, ale jego dyrektor Ramon Mendiburu powstrzymał go:
- Dogonisz ich na zjazdach, nie trwoniąc sił – zadysponował. Rada okazał się cenna. Zjazd był we mgle i w zimnie. Lider pognał jak kamikaze i z pomocą Nazabala doszedł do uciekających. Brzeźny i Mytnik zostali ukarania karą 45 sek. za korzystanie z popychania na podjeździe pod Tourmalet. Razem z Kaczmarkiem doszli jednak do czołówki. Dojechał także drugi ze wspaniałych Austriaków Rudi Mitteregger. Prowadząca ósemka razem pokonała col de Soulor i dojechała do mety, gdzie najszybszym by Nazabal przed Brzeźnym. Nazajutrz etap do Bordeaux wygrał Jean Louis Danguillaume. Kolarska rodzina święciła w tych dniach prawdziwy triumf. Polacy mieli też swoje pięć minut. W wyścigu została ich tylko trójka, ale jechali wspaniale. Mytnik wygrał czasówkę, Brzeźny ostatni etap i w ten sposób Polacy wygrali wyścig drużynowo. Józef Kaczmarek ukończył wyścig na 4-tym miejscu.
Piotr Ejsmont
Na zdjęciach:
- Jean Pierre Danguillaume
- Ryszard Szurkowski
|
| |
|
Nie masz jeszcze konta? Możesz sobie założyć. Jako zarejestrowany użytkownik będziesz miał kilka przywilejów.
|
Wynik głosowania: 0 Głosów: 0
|
|
| "Login" | Logowanie/Założenie konta | 0 komentarze |
|
| | Komentarze są własnością ich twórców. Nie ponosimy odpowiedzialności za ich treść. |
|
|
|
Komentowanie niedozwolone dla anonimowego użytkownika, proszę się zarejestrować |
|
best PrimaSoft Invoice Organizer Pro 2.0 discount best best PrimaSoft Member Organizer Pro 2.0 discount oem best PrimaSoft Movie Library Organizer Pro 2.0 discount |